środa, 14 sierpnia 2013

Z niedalekiej przeszlosci...

Czesc Synku

Dzis chcialabym Ci powiedziec kilka slow o tym co juz minelo.

Ciaza ta nie jest czyms zwyklym, wrecz przeciwnie. W pierwszych dwoch nic mi nie bylo, nic mi nie dolegalo. Ale nie tym razem! Zaczelo sie od mdlosci, ktore potrafie miec do tej pory a zostalo mi niecale 6tygodni. Lekarze mowia, ze nieraz tak jest. 

Mam strasznie wyczulony nos na rozne zapachy co czesto jest klopotliwe. Nie raz musialam opuscic sklep w tempie ekspresowym bo jakas baba wywalila na siebie pol buteleczki slodkich perfum! Czulam ja na kilometr!! Z reszta nie tylko to. Raz mialam sytuacje, ze zzielenialam bo ktos zostawil wozek do sprawdzania swiezosci warzyw na koncu alejki... Chociaz czasem ta wrazliwosc sie przydaje tak jak np. na ostatnim grilu kiedy to Twoj ojciec zagadal z sie z "wujkiem". Na szczescie mieso sie nie spalilo bo w pore wyczulam. Z reszta jest wiele przykladow zwiazanych z nosem i czesto sa to malo przyjemne zapachy. 

Jak sie pewnie przekonasz w przyszlosci - moim ulubionym napojem jest kawa z mlekiem a niektorzy wrecz twierdza ze mleko z kawa :) Do ponad polowy ciazy nie moglam jej ruszyc, nawet na jej zapach robilo mi sie niedobrze.

Zachcianek nie mam - na cale szczescie :) Ostatnie dwa tygodnie sa pod znakiem czekoladowego batonika z karmelem i orzeszkami. Bogu niech beda dzieki ze 2-3 na tydzien mi starczaja wiec nie jest tak zle.

Obecnie jestem w 34tygodniu i mam duzo klopotow z poruszaniem sie. Biodra mnie nawalaja jak jasny gwint! W zeszly piatek mialam spotkanie z fizjoterapeutka i mi pomogla. Niestety nie obylo sie bez polecenia chodzenia o kulach i ze specjalnym pasem podtrzymujacym brzuszek. 

Bedziesz duzy!! Obsluga robiaca USG mowi ze jestes srednich rozmairow, ale mi sie nie chce w to wierzyc. Dlaczego?? Oto zdjecie z koncowki 26tygodnia

26t+5d

Juz wtedy uslyszalam w zartach ze bede potrzebowala wozek aby dzwigac brzuch :) Duzo sie sasiadka nie pomylila...

Ogolnie rzecz biorac jestes ruchliwym dzieckiem, czasem mysle ze masz ADHD bo nie mozesz usiedziec na miejscu przez kilka minut. Z drugiej strony jak siedzisz cicho to mi brakuje twoich ruchow mimo ze czesto jest to bolesne uczucie. W ogole najlepiej reagujesz na obecnosc ojca. Nie raz mi opowiadal ze jak przyszedl po nocce do domu, polozyc sie i polozyl reke na brzuch to zaczales kopac jak wariat. Dziwil sie tylko, ze ja sie nie obudzialam - juz sie do tego przyzwyczailam :)

Wiesz co jeszcze macie wspolnego, tzn ty i Twoj tata? Dostajecie glupawek o tej samej porze dnia czyli tak po 8 wieczorem... wtedy dopiero sie zaczyna kopanie, wiercenie i cala reszta. Jak juz mowilam Twoj ojciec pracuje na nocki ale ja ma wolne to wlasnie wtedy zaczyna mu palma na leb walic! Podobnie jak Ty, nie moze znalezc miejsca i np zaczyna mnie laskotac albo zaczepiac... Mam ochote wtedy go udusic... Ale co zrobic?? Zycie bez wariatow byloby nudne :) Sam z reszta zobacz...

Tatusiek robi mamie pedicura...
Tak Synku, dobrze widzisz... Ojciec robi mi pedicura. Pierwszy raz odwazylam sie dac mu moje narzedzie i mowilam co i jak ma robic. Powiem Ci, ze nie bylo tak zle :) Mam nadzieje, ze niebawem sie domysli i znowu to zrobi :)) W ogole pierwszy raz malowal paznokcie lakierem do paznokci - mozesz sobie wyobrazic jaki mialam ubaw? Musze tu zaznaczyc ze mam okropne laskotki na stopach wiec smielam sie z dwoch powodow tak naprawde :))

Teraz juz robi sie pozno i trzeba isc sie klasc bo jutro tez jest dzien.



Kolorowych snow Synku

Mama



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz