poniedziałek, 2 września 2013

37+0

Czesc Skarbie

Wlasnie rozpoczal sie 37 tydzien. Do cesarki zostalo 15 dni ale tak jak juz wczesniej mowilam cos mi sie zdaje ze to bedzie wczesniej.


Na wszelki wypadek wszyscy sa postawieni w stan gotowosci. Torby spakowane w bagazniku, nocleg dla Twojego rodzenstwa jest zalatwiony. Jest kilka powodow ku tym obawom... oprocz spuchnietych jak baniaki nog dochodzi opuchlizna dloni, bole podbrzusza, bole miednicy i bioder (ale to nie te same co wczesniej unimozliwialy mi chodzenie tylko inne), i jeszcze jeden i to bardzo wazny - brzuch sie obnizyl i to znaczaco! Jeszcze wczoraj mnie zebra bolaly a dzis miedzy zebra a Twoja pupe moge polozyc dlon! Dodatkowo musze dodac, ze w sobote byles bardzo aktywny a dzis prawie nic sie nie ruszasz co mnie zaniepokoilo gdy sie zorientowalam. Wowczas najlepiej pochodzic chwilke, zjesc cos slodkiego i poczekac chwilke - jesli po tym nie czuje sie ruchow dziecka nalezy bezzwlocznie udac sie do lekarza. Ty na szczescie ruszyles sie, nie tak jakbym chciala ale dales znac ze nic Ci nie jest. Jestes duzo, duzo spokojniejszy. Ledwo czuje Twoje ruchy gdy wczesniej to az caly brzuch mi chodzil kiedy sie rozbrykales.

Jutro ide na badania kontrolne do szpitala i zobaczymy co oni powiedza. Wcale sie nie dziwie jesli mnie zostawia tam juz do konca a moze odrazu zabiora mnie do "piwnicy" gdzie znajduje sie porodowka. Cholera ich wie co zrobia. Moja mama powiedziala mi to, zanim ja jej opowiedzialam o dzisiejszym "samopoczuciu". Moze i tak ma byc? Nie wiem, szczerze mowiac ja juz nic nie wiem. Wszystko jest teraz takie pokrecone, ze poprostu sie gubie. Jak chodzilam w ciazy z "blondyna" czy z J.J. to nic a nic mi nie bylo a teraz? Teraz nikt nie moze mnie nawet dotknac bo mam tak wyczulona skore. Wyobraz sobie jak mnie wkurza kiedy mucha zaczyna po mnie lazic!! Masakra!! Jedynym wyjscie jest przykryc sie. Najlepsze jest gdy Twoj tata ma wolne i na noc zostaje w domu (pracuje na nocki). Wczesniej to ja uciekalam w srodku nocy na sofe na dol ale ostatniej nocy mialam lozko dla siebie a i tak pol nocy czuwalam a nie spalam. Obrot z boku na bok to dopiero wyczyn! Stekam, kwekam i sie obracam z kosmicznym wysilkiem. Rano na szczescie jest troche lepiej.

Tak wiec jutro moze byc koncem i poczatkiem czegos nowego. Moze, ale wcale nie musi.

Gdybys sie jutro urodzil bylby niezly cyrk... Imie po tacie taty a urodzony w imieniniy taty mamy... 

Tak Henry, zgadza sie - urodzilbys sie w imieniy dziadka Stefana :)) I znowu bylby zbieg okolicznosci co do numerow! A dziadek jaki zadowolony by byl :)) Z reszta wszyscy, cala rodzina i nie tylko, czekaja na Ciebie z niecieprliwoscia. Twoje rodzenstwo tez sie wypytuje kiedy taty: "a kiedy mama urodzi?" 

Tak wiec jak sam widzisz - bierz sie do roboty bo ja sama nie dam rady tego przyspieszyc!! Oczywiscie zartuje :))

Mama

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz